• Kocham to! 3
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Tarsycjusz Operar

Obywatel Federacji
  • Postów

    73
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana Tarsycjusz Operar w dniu 6 Czerwca

Użytkownicy przyznają Tarsycjusz Operar punkty reputacji!

O Tarsycjusz Operar

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

DANE UŻYTKOWNIKA

ID Paszportu

Data przyjazdu

Pełne dane

Podpis

Osiągnięcia Tarsycjusz Operar

Entuzjasta

Entuzjasta (6/17)

  • Roczek
  • Reakcjonista
  • Miesiąc później...
  • Inicjator rozmów
  • Przetrwać tydzień

Najnowsze odznaki

42

Reputacja

  1. Dzięki, ale nie znalazłem tu odpowiedzi na moje pytania z pierwszej grupy, oprócz pytań retorycznych. Ta wypowiedź jest kompilacją fragmentów treści z pierwszego postu i fragmentów moich rozważań, tyle że napisane innymi słowami. To co napisałeś zrodziło we mnie kolejne pytania. To co nowego napisałeś względem powyższych wypowiedzi to: wskazanie źródła czyli księga Mądrość bogów; Nicość zatem jest, z Nicości ciągle coś wypływa, ale sama Nicość nie jest w stanie przeobrazić się w nic innego niż ona sama jest. Oczywiście to jedna z wielu różnych teorii, ponieważ w religii katolickiej z Nicości wypływa Bóg, et cetera. Ad. 2. W jaki sposób z Nicości może coś wypływać? 0 nie może dać wyniku 1. 0 = 0. Nie widzę uzasadnienia, dla którego Nicość mogła by stworzyć boga. Nieistnienie tworzy istnienie? Bóg-Nicość tworzy silniejszego boga-Innosa? W jaki sposób z czegoś niższego powstaje coś wyższego? Aby nieistnienie stworzyło istnienie, to nieistnienie powinno być wyższe od istnienia czyli być np. bogiem. Lepsze uzasadnienie byłoby, gdyby Innos istniał razem z Nicością od początku wówczas 0 + 1 = x tj. połączenie bez zmieszania tj. można by było wciąż odróżnić Innosa od Nicości. Jeszcze lepszym uzasadnieniem byłoby, gdyby Nicość była bogiem, ponieważ jak wspomniałem posiada ona cechę stwarzania, co wcześniej wspomniałem. Niestety informacja, że Nicość ma swoje ograniczenia tj. brak możliwości przeobrażania się/przekraczania się wprowadza trochę zamieszania. Pytania, które pozostały bez odpowiedzi: Czy to oznacza, że Innos jest pierworodny pośród stworzeń? Czy można powiedzieć, że bóg-Innos został stworzony przez Nicość? Czy Nicość jest/może być prapczyną? Czy Nicość może ogarniać samą siebie? Ad. 3. W religii katolickiej Bóg nie wypływa z Nicości. W katolickiej protologii nie można powiedzieć, że kiedykolwiek istniała nicość ponieważ Bóg istnieje „od początku” czyli od zawsze i jest praprzyczyną wszystkiego (Ps 93). Można co najwyżej mówić o chaosie czyli biblijnym bezładzie i pustkowiu, nad którym panuje Bóg (Rdz 1,3-4) i można powiedzieć o stworzeniu z niczego (creatio ex nihilo), czyli o umiejętności stwarzania czegoś mimo braku materiałów do tego. Rola nicości w stworzeniu była poruszana choćby przez św. Ireneusza, który przeciwstawiał się idei istnienia bądź nieistnienia czegokolwiek przed aktem stwórczym. Dla św. Ireneusza wszystko jedno czy ktoś wierzył w Nicość przed Bogiem lub materię przed Bogiem. Był przeciwny obu nurtom. Zwolennicy filozofii greckiej popierają twierdzenie o chaosie i stworzeniu świata z materii. Św. Ireneusz zamiast tego proponuje koncepcję stworzenia świata ex nihilo. W celu przekonania filozofów do chrześcijańskiej nauki uwypuklił w swojej argumentacji logiczny tok rozumowania, a w mniejszym stopniu skupił się na tezach religijnych. Prawdopodobnie św. Ireneusz znał historię św. Pawła, który w Atenach na Areopagu przemawiał do stoików i epikurejczyków. Greccy filozofowie jednak wyśmiali naukę św. Pawła o stworzeniu świata i zmartwychwstaniu ponieważ ten posługiwał się przede wszystkim twierdzeniami religijnymi, a logiczny i konsekwentny tok wypowiedzi był drugorzędny. Św. Ireneusz znał specyfikę filozofii greckiej i wykorzystał jej ograniczenia. Założenie, przy którym obstają sympatycy filozofii platońskiej w stosunku do stworzenia to przekonanie o istnieniu autonomicznej i bezkształtnej materii. Miała ona służyć Stwórcy do wykreowania swojego dzieła czyli świata. Ten pogląd z kilku względów jest nie do przyjęcia dla chrześcijanina. Po pierwsze: istnienie przed stworzeniem świata materii u Boga lub obok Boga rodzi pytania o to, kto stworzył tę materię tzn. gdzie jest jej początek. Jeśli Bóg stworzyłby tę materię przed stworzeniem świata to czemu nie stworzył od razu świata? Jeżeli zaś inny byt stworzył tę materię, to oznaczałoby że jest więcej niż jeden Bóg lub jest istota podobna do Boga w tym sensie, że posiada zdolność stwarzania. Po drugie: założenie, że Bóg stworzył tę materię, z której następnie stworzył świat oznaczałoby, że Bóg dokonał w historii zbawienia co najmniej dwóch „wielkich” aktów stwórczych. To oznaczałoby również, że dla Syna Bożego dokonał więcej niż jednego aktu stwórczego. Okres między istnieniem materii a momentem logicznym stworzenia świata wypacza chrześcijański obraz Boga, ponieważ zakłada, że w wieczności Bóg mógł sobie „poczekać” na stworzenie świata. Po trzecie: jeśli to nie Bóg stworzył tę materię, to znaczy, że ta materia ma podobne przymioty do Boga, oraz, że nie wszystko zostało stworzone przez Jezusa i dla Jezusa. Po czwarte: założenie o istnieniu materii jako budulca koniecznego do stworzenia świata kwestionuje wszechmoc Boga tzn., że w tym przypadku Bóg potrzebowałby materiału, z którego mógłby stworzyć świat. Tylko człowiek (stworzenia) potrzebuje materii do stworzenia czegoś; Bóg może stworzyć coś z niczego (ex nihilo) ponieważ jest Bogiem i przekracza człowieka i samego siebie. Po piąte: istnienie materii przed dokonaniem aktu stwórczego zakładałoby, że w pewnym logicznym „okresie” dziejowym Bóg najpierw podtrzymywał istnienie tej materii (creatio continua) by „potem” stworzyć świat. Taki pogląd odwraca logiczny porządek stwórczy. Bóg nie potrzebuje mieć czegoś do stworzenia innej rzeczy.
  2. Ja nie mówię o dwóch wolnościach. Celowo nie ograniczyłem wolności do podejmowania decyzji politycznych, tylko podkreśliłem jej możliwe szerokie znaczenie, czyli do dobrowolne podejmowanie decyzji w ogóle czyli każdej (w tym politycznej, handlowej i jakiejkolwiek innej). Ty dopisałeś, że jakoby mam na myśli wolność w zakresie podejmowania decyzji politycznych i na podstawie tego dopisku budujesz interpretację. Domyślam się, że napisałeś swój komentarz w duchu wartości liberalno-demokratycznych. Państwa komunistyczne/socjalistyczne opierają się na wartościach u podstaw których leży m. in. kolektywizm, a to implikuje traktowanie społeczeństwa nie jako zbioru indywidualnych osób (najczęściej kraje, w których dominują idee prawicowe, kapitalistyczne) a jako jednej całości i jednomyślne z założenia, a w związku z tym brak w nim konkurencji. W jaki zatem sposób państwo socjalistyczne wyraża swoją wolność w uprawianiu handlu skoro nie ma konkurencji? Sprawa jest bardzo prosta. Tego rodzaju kraje podejmują jedną wspólną decyzję i zamiast konkurować między obywatelami własnego państwa to kraje socjalistyczne wchodzą w konkurencję/stosunki handlowe z innymi państwami. W związku z powyższym przede wszystkim chodzi tu o wolność w podejmowaniu decyzji, a embargo jest wyrazem podjęcia wolnej decyzji w tym przypadku w ramach handlu. Oczywiście to wszystko nie ma sensu, jeśli podejmowanie decyzji szkodzi życiu drugiego, a z tego co można wyczytać najprawdopodobniej nie istniały stosunki handlowe między II FN a ZKRR, czyli nikt nie cierpi, więc nie ma de facto tego potępiać. Puenta: nie wszyscy ludzie wyznają te same wartości
  3. Nie sądzisz, że w wolności bardziej chodzi o prawo do decydowania o swoim losie niż o wolny handel? Oni podejmują decyzję o działalności swojego państwa i co komu do tego? Sami za to odpowiadają. Po co komuś narzucać własne zdanie? Gdzie jest deklarowane wzajemne zrozumienie? Jak ktoś nie chce się z kimś bawić, bo taką podjął wolną decyzję, to czy można zrobić coś innego niż uszanować tę decyzję? W tekście pojawiła się wzmianka, że owo embargo uderza w obywateli ZKRR. Skąd ta pewność? Można pójść dalej. Na czym polegały dotychczasowe stosunki handlowe między II FN a ZKRR? Jeśli ich nie było to w co uderza embargo?
  4. Inspirujące kazanie. Pozwolę sobie na kilka refleksji i pytań. 1) W jaki sposób z Nicości powstał Innos? Innos pojawił się z Nczego? Blask powstał z ciemności? Stwierdzenie, że Nicość stworzyła boga lub bóg pochodzi od Nicości sprawia, że nicość posiada przymioty boskie takie jak stwórczość (creatio ex nihilo), wszechogarnienie (quasi-immanencja lub quasi-perychoreza), "pierworodność" spośród tego co można nazwać oddzielnym od Nicości tj. quasi-transcendencja. Czy to oznacza, że Innos był pierworodny pośród stworzeń? Czy można powiedzieć, że bóg-Innos został stworzony przez Nicość? Czy Nicość jest/może być prapczyną? Kolejne zdanie może wprowadzić nieco większe zamieszanie. Wyłonienie się Innosa sprawiło, że wszechświat ogarniony ciemnością i Nicością został rozświetlony jego blaskiem. W tekście zaznaczono różnicę między "Nicością" a "ciemnością". Czy oba sformułowania kierują do tego samego desygnatu, tylko brak wielkiej litery przy "ciemności" jest literówką? Jeśli nie jest literówką, to ciemność jest kolejnym przymiotem wszechogarniającej Nicości. Pytanie co może ogarniać Nicość jeśli nie istnieje nic. Czy Nicość może ogarniać samą siebie? Nicość nie ma czego ogarniać. Jak rozumiem, to ta doktryna zakłada, że w momencie stworzenia Innosa przez Nicość, Nicość się skończyła. Czy nicość może się skończyć? Moim zdaniem nie. Gdyby nicość mogła się skończyć to sugerowałoby, że nicość posiada jeszcze jeden atrybut. 2) Jak należy odczytywać sekwencję wydarzeń w opowieści o stworzeniu świata? Pierwsze zdanie wprowadza podział na explicite "początek" i implicite dowolne dalsze etapy historii, wśród których kamieniem milowym jest np. powstanie Innosa. Czy rodzaj sekwencji w pierwszych zdaniach kazania o stworzeniu świata powinno się utożsamić z porządkiem czasowym czy porządkiem logicznym? Moim zdaniem ta część opowiadania sygnalizuje, że elementy obu porządków są tu obecne. Nicość to w domyśle brak czasu. Brak czasu to wieczność. Argument za porządkiem czasowym: Innos oraz jego bracia, którzy wprowadzili noc i dzień jednocześnie wprowadzili porządek czasowy. Argument za porządkiem logicznym: twierdzenie o wiecznej Nicości, która jest sama dla siebie. Nic = nic. Ewentualna granica między dwoma rodzajami sekwencjami jest dość rozmyta. Granicę między końcem porządku logicznego a początkiem porządku czasowego wyznacza "okres" między pojawieniem się Innosa a wyodrębnieniem się Beliara z Innosa tj. wprowadzenie nocy jako przeciwieństwa dnia.
  5. Szanowny Panie, Czy ww. odezwa też ma celu zacieśnianie więzi i budowanie wspólnoty opartej na wzajemnym zrozumieniu i poszanowaniu suwerenności?
  6. Panowie, zapraszam do stosowania precyzyjnych określeń. Część wyspy Ardemia nie jest pod "zaborem", ani nie została zajęta. Użycie takiej terminologii implikuje inny kontekst i konotacje. Nie będę nikogo ochrzaniał ani nakłaniał do zajrzenia w słownik; a w otwartym dostępie można sobie znaleźć więcej rzeczy. Niektóre treści powyższych postów wyrażają jakoby siły Magnifikatu wkroczyły na te ziemie i je przejęły. W rzeczywistości północna część Ardemii "dokonała" odwrotnego działania tj. weszła w skład Ludowej Republiki Magnifikatu z własnej inicjatywy - ściślej mówiąc Leszka, który zarządzał wówczas tym terenem i wystąpił z taką prośbą. Cóż mi pozostało potem zrobić jak (u)szanować jego wolę? Odnośnie wypowiedzi Michaiła: możemy pogadać; użyć siły argumentów a nie argumentu siły. Męczące, czasochłonne i nudne są dla mnie forumowe wojenki i pogróżki. Zamiast tego lepiej pójść na spacer albo poczytać/pisać książkę.
  7. Z tego już wszyscy obecni wyrośli z tego, a nie czekaj.. nie jesteś czasem w nordackiej podstawówce? Ładnie to tak się do dorosłych odzywać? PS: ale picie zostaw
  8. Skoro już jesteś to nie ma gej party. Co masz do picia?
  9. Dziękuję za zainteresowanie się zatopioną częścią Ludowej Republiki Magnifikatu. Troska o inne narody to sprawa szczególnego uznania. Jednym z wymiarów tej troski jest kultura i dziedzictwo. Podjęcie troski z pewnością może wymagać kosztownego trudu nie jednego, ale wielu narodów. Można by się też pokusić o zaproszenie przedstawicieli z ZKRR, ponieważ sprawa dotyczy również Brodrii. @Robert Drenin Nie wiem jak z Brodrią, ale prawda o zatopieniu znacznego obszaru Batawii została przyjęta. Z powyższego ogłoszenia sprawa została podniesiona do stosunkowo wysokiej rangi z uwzględnieniem starań o ochronę kultury i dziedzictwa, podtrzymanie pamięci oraz wzięcie odpowiedzialności. Budowanie narracji to bardzo odpowiedzialna rola. Konstruowanie idei/wątku/pomysłu w ramach narracji najczęściej ma często w swojej strukturze początek i koniec. Przy tej kwestii chcę się na chwilę zatrzymać. O ile "zakończenie" wątku powodzi jest inicjatywą konkretnej osoby, to kto wyszedł z pomysłem zalania tych terenów? Opinia w kwestii osuszenia zalanego terytorium Batawii (LRM) pojawi się w stosownym miejscu.
  10. Szanowny Panie Przewodniczący, składam serdeczne gratulacje z racji objęcia urzędu w Radzie Języka Nordackiego. Uprzejmie proszę o odpowiedzi na następujące pytania: jaka jest (lub będzie planowana) rola języka nordackiego w Federacji Nordackiej? jaki jest stosunek/miejsce języka nordackiego do kontynentu nordackiego? czy Rada Języka Nordackiego swoje działania oparła (lub zamierza oprzeć) na definicji słowa "język"?
  11. Wasza Ekscelencjo, Uprzejmie przesyłam niniejsze zaproszenie jako przedstawiciel władz Ludowej Republiki Magnifikatu.
  12. Wasza Ekscelencjo, Uprzejmie przesyłam niniejsze zaproszenie jako przedstawiciel władz Ludowej Republiki Magnifikatu.
  13. Wasza Ekscelencjo, Uprzejmie przesyłam niniejsze zaproszenie jako przedstawiciel władz Ludowej Republiki Magnifikatu.
  14. Wasza Ekscelencjo, Uprzejmie przesyłam niniejsze zaproszenie jako przedstawiciel władz Ludowej Republiki Magnifikatu.
  15. Pokój! Pax! Pax et bonum! Siła argumentu, a nie argument siły!