Jump to content

I Posiedzenie Komisji Eksperckiej Komisariatu Nauki i Oświaty ws. Podstawy Programowej.


Recommended Posts

Zdrastwujtie Towarzysze.

Mogę z radością otworzyć niniejszym pierwsze posiedzenie Komisji Eksperckiej Komisariatu Nauki i Oświaty, które będzie dotyczyło uregulowania podstawy programowej w Czesnoradzie. Nie ukrywam, iż podstawę programową już wcześniej tworzyliśmy w Radzie Komisarzy Ludowych, przynajmniej w pewnej części, jednakże obecnie możemy ją teraz poddać dyskusji i upewnić się, czy wszystkie aspekty w zakresie Szkoły Podstawowej zostały spełnione, ale również możemy dokończyć podstawę programową w zakresie Szkół Średnich, lecz tutaj to zależy już od tego, jak długo zleci nam na podstawie programowej szkół podstawowych. Warto też zaznaczyć, iż na posiedzeniu może wziąć udział każdy.

Na posiedzeniu chciałbym się zająć każdym przedmiotem, przynajmniej z szkół podstawowych. Szkoły średnie są trochę bardziej skomplikowane związku już z różnymi profilami i zupełnie nowymi przedmiotami. Dlatego też na początku skupimy się na szkole podstawowej.

Na początku informacje odnośnie szkół podstawowych w Czesnoradzie, aby wiadomo każdy się orientował, jak wygląda na tym poziomie szkolnictwo. Oczywiście, gdyby ktoś chciał zobaczyć oficjalny dokumentu, to jest tutaj. Jednakże wracając do tematu. W Czesnoradzie znajduje się 4-klasowa szkoła podstawowa, gdzie jednak Klasa odpowiada 3 tygodniom kalendarzowym. Szkoła podstawowa oczywiście zapewnia wykształcenie na poziomie podstawowym z zakresu przyrody i społeczeństwa, zaznajamia uczniów z techniką oraz przygotowuje uczniów do udziału w życiu społecznym i kulturalnym. Jest to spowodowane tym, że szkoła podstawowa jest obowiązkowa i po niej można uzyskać tytuł Naczarnika. Jest to tytuł ogólny, który umożliwia pracę w jakimkolwiek zawodzie. Jednakże warto zaznaczyć, iż w niektórych zawodach pierwszeństwo będą mieć osoby, które mają już wykształcenie w tym zawodzie (naukowcy, inżynierowie). Aczkolwiek właśnie tytuł Naczarnika powstał po to, gdyż za nim zostanie powołane na nogi szkolnictwo średnie, a potem wyższe, to w między czasie ludzie już mogli pracować. To też jest dla osób bardziej leniwych, albo którzy po prostu nie chcą dalej się kształcić i wystarczy im podstawowe wykształcenie. 

Chciałbym również wspomnieć, iż osoba może pominąć naukę w szkole podstawowej pisząc odpowiednie podanie. W ten sposób przystępuje od razu do egzaminu z matematyki i języka polskiego i na tym się kończy. Jeżeli zda egzaminy, to uzyskuje tytuł Naczarnika i może pracować (minimalny próg jeszcze zostanie ustalony, jak zostanie ustalona przeze mnie liczba pytań na egzaminie).

PS: W Czesnoradzie uczeń (ze względu, że szkoła podstawowa jest również dla osób w każdym wieku, ponieważ była dostosowywana pod użytkowników) musi obowiązkowo mieć WoS, J. Polski, Matematykę, Historię oraz Technikę. Jednakże uczeń musi wybrać co najmniej jeden przedmiot (nie ma limitu, ile może wziąć. Więc ambitni mogą wszystkie wziąć), a do wyboru jest:

  • Informatyka
  • Fizyka
  • Chemia
  • Biologia
  • Geografia
  • Zaj. Kulturowe-Oświatowe
  • Zaj. Sportowo-Fizyczne
  • Przysposobienie obronne (pacyfiści mogą się cieszyć),
  • Filozofia.

Będziemy również obradować po kolei, zgodnie z następującą kolejnością przedmiotów szkolnych, które zostały utworzone już wcześniej, kiedy to tworzyliśmy w RKL podstawę programową:

  1. Wiedza o społeczeństwie,
  2. Język Polski,
  3. Matematyka,
  4. Historia,
  5. Technika,
  6. Informatyka,
  7. Fizyka,
  8. Chemia,
  9. Biologia,
  10. Geografia,
  11. Zaj. Kulturowo-Oświatowe,
  12. Zaj. Sportowo-Fizyczne,
  13. Przysposobienie obronne,
  14. Filozofia.

Teraz pewne moje uwagi:

  • Zaj. Kulturowo-Oświatowe to nic innego, jak po prostu połączenie plastyki i muzyki, jednakże rozszerzone jeszcze o kinematografię i literaturę (a właściwie jej tworzenie).
  • Zaj. Sportowo-Fizyczne to po prostu Wychowanie Fizyczne.
  • Technika to przedmiot najbardziej inżynieryjny i jest już od szkoły podstawowej.
  • Języka Czesnoradzkiego nie ma. Dlatego, że nie został jeszcze w pełni opracowany. Właśnie zastanawiałem się, czy nie powołać coś w stylu Komisji Językowej Czesnoradu.

Oczywiście swoje uwagi i pytania można zadawać, ponieważ niektórych rzeczy nie ma wpisanych w ustawie z dnia 30.12.2021 roku, a sama podstawa programowa mam w planach, aby nie była formą aktu prawnego, tylko wytycznymi dla szkół podstawowych (zmniejszenie biurokracji), aczkolwiek można również można wyrazić swoją opinię odnośnie sposóbu, w jaki podstawa programowa będzie wyglądać (czy jako rozporządzenie, czy faktycznie jako wytyczne). Takie oto rzeczy można poruszyć na posiedzeniu Komisji.

(Jeśli chodzi o pytania dotyczące podstawy programowej z WoS-u to zadam je później. Chciałbym, aby każdy mógł teraz się zaznajomić z sytuacją edukacji i chciałbym też, żeby ten post był przejrzysty. Dlatego dotyczny na razie kwestii ogólnej i moje opinie zadam po prostu później. W między czasie można już pisać w tym wątku odnośnie WoS-u itd.)

  • Like 1

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, Robert Drenin napisał:

można również można wyrazić swoją opinię odnośnie sposóbu, w jaki podstawa programowa będzie wyglądać (czy jako rozporządzenie, czy faktycznie jako wytyczne). Takie oto rzeczy można poruszyć na posiedzeniu Komisji.

Ja byłbym za prostym i czytelnym rozporządzeniem. Podejrzewam, że nie będzie to szczególnie często zmieniany akt prawny, bo nikomu nie będzie się chciało nad tym drugi raz siedzieć. 😉

47 minut temu, Robert Drenin napisał:

Właśnie zastanawiałem się, czy nie powołać coś w stylu Komisji Językowej Czesnoradu.

Stworzenie języka od początku to trudna sprawa... Może zaadaptujemy jakiś mało znany język i zmodyfikujemy go pod nasze potrzeby? Może nieco zderomanizowany mołdawski? 😉 

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Ja byłbym za prostym i czytelnym rozporządzeniem. Podejrzewam, że nie będzie to szczególnie często zmieniany akt prawny, bo nikomu nie będzie się chciało nad tym drugi raz siedzieć. 😉

Do tego odniosę się później, może ktoś jeszcze będzie chciał się na ten temat wypowiedzieć. 🙂

16 minut temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Stworzenie języka od początku to trudna sprawa... Może zaadaptujemy jakiś mało znany język i zmodyfikujemy go pod nasze potrzeby? Może nieco zderomanizowany mołdawski? 😉 

Ja w sumie tego jeszcze nie napisałem, jednakże bardziej w sumie chodziło mi o to, że język czesnoradzki nie ma konkretnych zasad. Jedyne co wiadomo, to jest mieszanką języka polskiego i języka rosyjskiego oraz to, że nie mamy w planach stosować cyrylicy, tylko alfabet łaciński. Jednakże nie zrobiliśmy samego alfabetu, ani żadnych konkretnych rzeczy z językiem i właśnie jak na razie, to pozostaje on w takiej bardzo ogólnej formie. (Tak w ramach ciekawostki, stąd jest przywitanie "Priviet" i pożegnanie "Da swidanija", gdyż to stosujemy właśnie z języka czesnoradzkiego. Natomiast język czesnoradzki jest mieszanką rosyjskiego i polskiego, ponieważ dość staramy się nawiązywać do kultury ZSRR. Stąd też niejako Rada Komisarzy Ludowych).

  • Like 1

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

To zatem moje pierwsze pytanie odnoście podstawy programowej z WoS-u zaproponowanej przez @Andrzej Płatonowicz Ordyński jest na razie takie: Czy może Towarzysz opisać cele poszczególnych tematów? (Wie Towarzysz, czyli w jakim celu są takie tematy i czego będą konkretnie uczyć ucznia).

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

Czy chodzi o moje propozycje z wątku "Edukacja"? Dotyczyły one Historii, a nie Wiedzy o Społeczeństwie. Podstawę programową z WoS-u też mogę przygotować. Potrzebuję jednak kilku informacji:

1/ Czy lekcje WoS-u będziemy kierować tylko do obywateli Czesnoradu i powinny zawierać tutejszą specyfikę, czy też powinienem sformułować ją w sposób uniwersalny?

2/ Na ile lekcji powinna być przewidziana podstawa programowa z poszczególnych przedmiotów?

3/ Czy oczekuje Towarzysz ode mnie ogólnego przedstawienia konceptów, czy też sporządzenia programu nauczania na wzór tych realnych?

Dodam jeszcze, że w przyszłości chciałbym przygotować (w formie prezentacji multimedialnych) przynajmniej niekótóre lekcje historii, WOS-u i filozofii w oparciu o podstawy programowe, które wspólnie ustalimy.

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Czy chodzi o moje propozycje z wątku "Edukacja"? Dotyczyły one Historii, a nie Wiedzy o Społeczeństwie. Podstawę programową z WoS-u też mogę przygotować.

Najwyraźniej musiałem coś źle zinterpretować, mój błąd. To jeśli Towarzysz może rozwinąć co jest w ramach danych tematów lekcji z Historii, to ułatwiłoby mi jeszcze decyzję. Z kolei z WoS-u może również Towarzysz zrobić, jeżeli Towarzyszowi to nie przeszkadza.

22 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

1/ Czy lekcje WoS-u będziemy kierować tylko do obywateli Czesnoradu i powinny zawierać tutejszą specyfikę, czy też powinienem sformułować ją w sposób uniwersalny?

Raczej byłoby to tylko do obywateli Czesnoradu i zawierałyby tutejszą specyfikę. Dla przykładu byłoby to odnośnie ideologii państwowej (molotinizm), ekonomii państwowej, rządu itd.

23 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

2/ Na ile lekcji powinna być przewidziana podstawa programowa z poszczególnych przedmiotów?

Ciężko powiedzieć, ponieważ wtedy jeszcze do tego nie doszliśmy (w sensie do planu). Jednakże też tak jak wspominałem na początku, edukacja w sumie trwałaby 84 dni (po trzy tygodnie na jedną klasę), z czego obowiązkowych jest 5 i jeden minimum do wyboru (bez limitu maksymalnego). Więc możliwe, że minimum dwie lekcje WoS-u byłyby w tygodniu (jednakże nie jest to ustalone ile wynosiłoby jeszcze normalnie).

23 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

3/ Czy oczekuje Towarzysz ode mnie ogólnego przedstawienia konceptów, czy też sporządzenia programu nauczania na wzór tych realnych?

W mojej skromnej opinii system edukacji realny w Polsce średnio mi przypada do gustu, więc nie koniecznie na wzór realnego nauczania. Ja wyobrażam sobie każdą szkołę w Czesnoradzie (niezależnie czy jest podstawową, średnią, czy wyższą.), aby były bardziej interaktywne i mniej rzeczy do pamięci. Wolę kiedy uczniowie by rozumieli dane terminy, zamiast ich zapamiętywać. Wiem, że niektóre rzeczy trzeba pamiętać, jednakże również w etymologii znajduje się klucz do zrozumienia. Najlepiej byłyby też różne skojarzenia.

Odpowiedź może też trochę odbiega od pytania, ale może w jakiś sposób wspomoże Towarzysza w zrozumieniu Czesnoradzkiej edukacji. Jednakże jeśli chodzi o tematy z WoS-u to może również Towarzysz w razie czego bardziej wzorować się z tematów występujących w ZSRR i PRL (oczywiście zachowując powyższą moją wypowiedź, o ile ma jakieś znaczenie).

23 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Dodam jeszcze, że w przyszłości chciałbym przygotować (w formie prezentacji multimedialnych) przynajmniej niekótóre lekcje historii, WOS-u i filozofii w oparciu o podstawy programowe, które wspólnie ustalimy.

Oczywiście. Nie widzę żadnego problemu, jeżeli Towarzysz chciałby, to czemu nie.

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Robert Drenin napisał:

Najwyraźniej musiałem coś źle zinterpretować, mój błąd. To jeśli Towarzysz może rozwinąć co jest w ramach danych tematów lekcji z Historii, to ułatwiłoby mi jeszcze decyzję.

Jasne, mogę przygotować. Czy mam to sporządzić na wzór podstawy programowej, programu nauczania, czy już gotowego konspektu lekcji? Najlepiej proszę pokazać przykład, żebym wiedział, czego oczekuje Komisariat. 😉 Wtedy będę mógł przejść do działania.

 

16 godzin temu, Robert Drenin napisał:

Raczej byłoby to tylko do obywateli Czesnoradu i zawierałyby tutejszą specyfikę. Dla przykładu byłoby to odnośnie ideologii państwowej (molotinizm), ekonomii państwowej, rządu itd.

To nieco komplikuje sprawę, bo o Czesnoradzie nie wiem zbyt dużo... Może lepiej, gdyby zajął się tym ktoś zaznajomiony z lokalną specyfiką, a ja potem zrecenzuję i zaproponuję swoje poprawki?

Chociaż moim zdaniem dobrze byłoby, gdyby lekcje WoS-u dedykować też obywatelom Muratyki i całej przyszłej Unii Nordackiej.

 

16 godzin temu, Robert Drenin napisał:

Ciężko powiedzieć, ponieważ wtedy jeszcze do tego nie doszliśmy (w sensie do planu). Jednakże też tak jak wspominałem na początku, edukacja w sumie trwałaby 84 dni (po trzy tygodnie na jedną klasę), z czego obowiązkowych jest 5 i jeden minimum do wyboru (bez limitu maksymalnego). Więc możliwe, że minimum dwie lekcje WoS-u byłyby w tygodniu (jednakże nie jest to ustalone ile wynosiłoby jeszcze normalnie).

Czyli około 24 lekcje WoS-u w ramach całego cyklu? Z historią podobnie?

16 godzin temu, Robert Drenin napisał:

W mojej skromnej opinii system edukacji realny w Polsce średnio mi przypada do gustu, więc nie koniecznie na wzór realnego nauczania. Ja wyobrażam sobie każdą szkołę w Czesnoradzie (niezależnie czy jest podstawową, średnią, czy wyższą.), aby były bardziej interaktywne i mniej rzeczy do pamięci. Wolę kiedy uczniowie by rozumieli dane terminy, zamiast ich zapamiętywać. Wiem, że niektóre rzeczy trzeba pamiętać, jednakże również w etymologii znajduje się klucz do zrozumienia. Najlepiej byłyby też różne skojarzenia.

Jasne, z tym się zgadzam.

Podsumowując, żeby przejść do planowania lekcji historii potrzebuję:

1/ liczby godzin lekcyjnych przewidzianych na lekcje historii,

2/ wzoru podstawy programowej lub programu nauczania, według którego będę miał opracować poszczególne lekcje. Znam oczywiście wzory realne, ale nie wiem, czy taka forma będzie dla Towarzysza satysfakcjonująca.

Realna podstawa programowa: https://podstawaprogramowa.pl/Szkola-podstawowa-IV-VIII/Historia\

Link do pobrania programu nauczania z WSiP: https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwis567LiNr4AhVomIsKHfNRCSgQFnoECAMQAQ&url=https%3A%2F%2Fwww.wsip.pl%2Fupload%2F2017%2F03%2FHis_SP_4_8_Historia_kl_4_8_Program_nauczania.pdf&usg=AOvVaw0_5yklCUhswYK5OQgGD020

Realnie podstawa programowa jest jedna dla całego kraju, a programy nauczania są różne, choć wszystkie muszą opierać się na oficjalnej podstawie programowej. Oczywiście my nie musimy tego tak komplikować, możemy odgórnie ustalić program dla całego Czesnoradu.

W zasadzie po uzyskaniu tych informaji będę mógł przejść do roboty.

 

  • I love it! 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 2.07.2022 o 13:13, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

To nieco komplikuje sprawę, bo o Czesnoradzie nie wiem zbyt dużo... Może lepiej, gdyby zajął się tym ktoś zaznajomiony z lokalną specyfiką, a ja potem zrecenzuję i zaproponuję swoje poprawki?

Chociaż moim zdaniem dobrze byłoby, gdyby lekcje WoS-u dedykować też obywatelom Muratyki i całej przyszłej Unii Nordackiej.

Wszystko w głównej mierze opiera się na naszej Tymczasowej Konstytucji i na "Manifeście Molotina" oraz w pewnym stopniu na kulturze z ZSRR i PRL. Mogę też oczywiście na pewne pytania odnośnie naszego kraju odpowiadać i wspierać w trakcie tworzenia programu z WoS-u. Chyba, że faktycznie Towarzysz nie  czułby się na siłach sporządzić taki program, to mogę spróbować to ustalić z Przewodniczącym RKL.

Natomiast jeśli chodzi o edukację podstawową,to program skierowany bardziej do obywateli Czesnoradu jest z decyzji Przewodniczącego @Włodzimierz Molotin. Aczkolwiek, aby w Czesnoradzie zyskać wykształcenie podstawowe, to trzeba byłoby zdać tylko egzaminy z Polskiego i Matematyki. Choć tutaj mógłby również właśne włączyć się w dyskusję Towarzysz Sekretarz Generalnych.

W dniu 2.07.2022 o 13:13, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Czyli około 24 lekcje WoS-u w ramach całego cyklu? Z historią podobnie?

Jako minimalna wartość to tak. Raczej nie przewidujemy mniejszej liczby, aczkolwiek może być większa (zarówno w WoSie i Historii).

W dniu 2.07.2022 o 13:13, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Podsumowując, żeby przejść do planowania lekcji historii potrzebuję:

1/ liczby godzin lekcyjnych przewidzianych na lekcje historii,

To tak jak wspomniałem powyżej, mniejszej liczby lekcji niż 24 w ramach całego cyklu nie przewidujemy.

W dniu 2.07.2022 o 13:13, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

2/ wzoru podstawy programowej lub programu nauczania, według którego będę miał opracować poszczególne lekcje. Znam oczywiście wzory realne, ale nie wiem, czy taka forma będzie dla Towarzysza satysfakcjonująca. (...)

Realnie podstawa programowa jest jedna dla całego kraju, a programy nauczania są różne, choć wszystkie muszą opierać się na oficjalnej podstawie programowej. Oczywiście my nie musimy tego tak komplikować, możemy odgórnie ustalić program dla całego Czesnoradu.

Wydaje mnie się, że byłby to najlepszy sposób. Związku z mało też wielkością kraju, to raczej nie musimy robić kulku programów nauczania i może być jednolita dla każdej szkoły podstawowej w Czesnoradzie.

Natomiast co do wzoru, to ze strony technicznej najlepiej byłoby zrobić tak:

1. Treść programu nauczania:
a) Klasa X:
- Temat:
-- Treści nauczania tematu.
--- Cel tematu (czyli co uczeń ma poznać w ramach tematu).
b) Temat: (...)

b) Klasa X:
- Temat:
-- Treści nauczania tematu.
--- Cel tematu (czyli co uczeń ma poznać w ramach tematu) (...).

2. Sposoby osiągania celów kształcenia i wychowania:
(...)

3. Sposoby oceniania i sprawdzania osiągnięć ucznia:
(...)

Wydaje mnie się, że sam wzór ze strony technicznej może być (jak widać jest mocno wzorowany realnym, ale tak faktycznie byłoby najlepiej zapisać podstawę programową). Jednakże chciałbym zauważyć dwie rzeczy. Pierwsza, to sposoby osiągania kształcenia i wychowania. Mianowicie tutaj byłoby to, co wcześniej już wspominałem, czyli mówiąc w skrócie, interaktywność, kreatywne podejście nauczyciela; pomoce naukowe w postaci filmów, itd. Więc bardzo nowoczesna edukacja. Wolę unikać typowych lekcji, a zwłaszcza w formie wykładu (gdzie nauczyciel sobie gada wręcz do ściany, a uczniowie tylko słuchają i nic się nie dzieje, bo nauczyciel nic nie pokaże itd.)

Z kolei drugą kwestią jest to, że nie ma ustalonego sposobu oceniania i sprawdzania osiągnęć ucznia w Czesnoradzie. Nie ukrywam, że również wolałbym uniknąć systemu ocen (nagród i kar), gdyż uważam, że osoby dostające niskie oceny zniechęcą się i to będzie się napędzać. Jednakże jeszcze tutaj nie wiem, jaki najlepszy byłby sposób (myślałem nad ocenami opisowymi, gdzie nauczyciel widząc, jak dany uczeń się uczy, mógłby również na świadectwie pisać krótki opis ucznia i w zależności jak się też uczy, to przepuścić do klasy, lub nie. Podobnie można by zrobić system dostawania się do szkół średnich, ale trzeba by nad tym się zastanowić i zrobić najlepszy system edukacji)

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Robert Drenin napisał:

Wolę unikać typowych lekcji, a zwłaszcza w formie wykładu (gdzie nauczyciel sobie gada wręcz do ściany, a uczniowie tylko słuchają i nic się nie dzieje, bo nauczyciel nic nie pokaże itd.)

Zgadzam się co do tego, że lekcje powinno się urozmaicać, natomiast nie krytykowałbym zanadto opowiadania przez nauczyciela. Storytelling wraca do łask. Moim zdaniem właśnie "gadanie" nauczyciela może najbardziej zainteresować ucznia. Oczywiście - różnego rodzaju pomoce są wartościowe. Uczeń również powinien być okazję do ekspresji, ponieważ to najleszy sposób na utrwalenie wiedzy. Ale bez wykładu/opowiadania nie mogę wyobrazić sobie porządnej lekcji podającej (co innego z lekcjami powtórzeniowymi).

2 godziny temu, Robert Drenin napisał:

Z kolei drugą kwestią jest to, że nie ma ustalonego sposobu oceniania i sprawdzania osiągnęć ucznia w Czesnoradzie. Nie ukrywam, że również wolałbym uniknąć systemu ocen (nagród i kar), gdyż uważam, że osoby dostające niskie oceny zniechęcą się i to będzie się napędzać. Jednakże jeszcze tutaj nie wiem, jaki najlepszy byłby sposób (myślałem nad ocenami opisowymi, gdzie nauczyciel widząc, jak dany uczeń się uczy, mógłby również na świadectwie pisać krótki opis ucznia i w zależności jak się też uczy, to przepuścić do klasy, lub nie. Podobnie można by zrobić system dostawania się do szkół średnich, ale trzeba by nad tym się zastanowić i zrobić najlepszy system edukacji)

A co powiedziałby Towarzysz na to, by nie odchodzić od ocen, lecz wyznaczyć bardzo czytelne kryteria, dzięki którym każdy uczeń będzie sam wiedział na jaką ocenę zasługuje? Moja propozycja:

50%  oceny - sprawdziany na koniec każdej klasy

25% oceny - aktywność i zaangażowanie (ocena na koniec każdej klasy za zaangażowanie w danym okresie)

25% oceny - praca zaliczeniowa na koniec klasy ósmej.

 

2 godziny temu, Robert Drenin napisał:

Natomiast co do wzoru, to ze strony technicznej najlepiej byłoby zrobić tak:

A ja proponuję, na próbę, do pierwszej lekcji:

Temat lekcji: Początki mikroświata – micronation i Evilstone

 

I.                     Cele lekcji:

1.       Cele poznawcze:

- Poznanie fenomenu realnych micronation oraz dziejów najważniejszych z nich (np. Sealand, Mollosia, Christiana, Hutt River – do wyboru przez nauczyciela).

- Poznanie dziejów Wolnego Miasta Evilstone

- Rozumienie pojęć: mikronacje, micronation.

2.       Cele kształcące:

- Odróżnianie mikronacji od micronation.

- Porównanie mikronacji i micronation oraz umiejętność wskazania wad i zalet każdych z nich.

- Porównanie Evilstone i Czesnoradu oraz umiejętność samodzielnego sformułowania opinii na temat różnic pomiędzy starszymi i młodszymi państwami wirtualnymi.

3.       Cel wychowawczy:

- Kształtowanie zrozumienia dla różnorodności wirtualnych państw oraz dokonujących się w nich na przestrzeni czasu zmian.

 

II.                   Sposoby osiągania celów kształcenia i wychowania:

1.       Metody do realizacji treści nauczania:

- Metody podające: opowiadanie.

- Metody poszukujące: dyskusja, praca ze źródłem.

2.       Środki dydaktyczne:

- Prezentacja multimedialna,

- Zalinkowane przez nauczyciela źródła internetowe.

 

III.                 Sposoby oceniania i sprawdzania osiągnięć ucznia:

- Ocena aktywności uczniów na lekcji.

- Pytanie z tematu na sprawdzianie z działu.

- Odpowiedź wybranych uczniów na następnej lekcji.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Storytelling wraca do łask. Moim zdaniem właśnie "gadanie" nauczyciela może najbardziej zainteresować ucznia. Oczywiście - różnego rodzaju pomoce są wartościowe. Uczeń również powinien być okazję do ekspresji, ponieważ to najleszy sposób na utrwalenie wiedzy. Ale bez wykładu/opowiadania nie mogę wyobrazić sobie porządnej lekcji podającej (co innego z lekcjami powtórzeniowymi).

Nie ukrywam, że kiedy nauczyciel przykładowo z chemii lub fizyki czyta z prezentacji i każe niektóre rzeczy przepisywać, to dla mnie takie podejście jest nudne. Aczkolwiek preferuję jak nauczyciel opowiada w formie przykładowo dygresji lub z "humorem". Jednakże samo mówienie i niczego nie pokazywanie to zazwyczaj jest nie ciekawe. Chyba, że nauczyciel opowiada to w sposób przykładowo zdystansowany, żartobliwy i ciekawy.

Godzinę temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

co powiedziałby Towarzysz na to, by nie odchodzić od ocen, lecz wyznaczyć bardzo czytelne kryteria, dzięki którym każdy uczeń będzie sam wiedział na jaką ocenę zasługuje? Moja propozycja:

50%  oceny - sprawdziany na koniec każdej klasy

25% oceny - aktywność i zaangażowanie (ocena na koniec każdej klasy za zaangażowanie w danym okresie)

25% oceny - praca zaliczeniowa na koniec klasy ósmej.

Chcąc usunąć oceny, to bardzo mam na uwadze psychikę uczniów. Wiem doskonale, że wszelkie pochwały i dobre oceny potrafią sprawić, że taki uczeń będzie się dobrze uczyć (przynajmniej większość uczniów). Z kolei negatywne oceny potrafią ściągnąć ucznia na dno i go bardziej dobijać, przez co zniechęciłby się coraz bardziej do edukacji. Ponadto pojawia się nam też kwestia presji. Część uczniów może za wszelką cenę próbować zdobyć dobre oceny, nie zważając na nic, albo również uczniowie dostający negatywne oceny, mogą się mocno tym stresować. Dlatego też chciałem znaleźć sposób na ocenianie tak uczniów, gdzie odbywałoby się to w sposób nie stresowy.

Dlatego też myślałem potencjalnie nad ocenami opisowymi (gdzie nauczyciel opisuje zalety i wady wiedzy użytej na sprawdzianie/kartkówce i pokazuje, co może poprawić), albo też zamienić stopnie ocen, na wyniki procentowe, gdzie aby zaliczyć, to po prostu trzeba by zaliczyć minimalny próg procentowy. Jednakże zależy mi też na zminializowaniu władzy nauczyciela, a więc z chęcią mógłbym się zgodzić na odgórnie ustalonym składzie procentowym ocen (wie Towarzysz, czyli że z pośród puli wszystkich ocen, 50% mogą stanowić oceny z sprawdzianów, 25% ocen za aktywność i zaangażowanie oraz 25% ocen za prace zaliczeniowe). Ponadto mam też w planach ograniczenie liczby kartkówek, ponieważ dla mnie niezapowiedziane kartkówki może i są metodą na sprawdzenie uczniów czy się uczą, jednakże to może powodować, że uczeń będzie chciał "uchronić się przed nimi" i znów coraz więcej czasu poświęci na nauczanie się (co nie powinno stanowić większości życia ucznia, o ile sam tego nie chce).

1 godzinę temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

A ja proponuję, na próbę, do pierwszej lekcji:

Temat lekcji: Początki mikroświata – micronation i Evilstone

 

 

 

I.                     Cele lekcji:

 

1.       Cele poznawcze:

 

- Poznanie fenomenu realnych micronation oraz dziejów najważniejszych z nich (np. Sealand, Mollosia, Christiana, Hutt River – do wyboru przez nauczyciela).

 

- Poznanie dziejów Wolnego Miasta Evilstone

 

- Rozumienie pojęć: mikronacje, micronation.

 

2.       Cele kształcące:

 

- Odróżnianie mikronacji od micronation.

 

- Porównanie mikronacji i micronation oraz umiejętność wskazania wad i zalet każdych z nich.

 

- Porównanie Evilstone i Czesnoradu oraz umiejętność samodzielnego sformułowania opinii na temat różnic pomiędzy starszymi i młodszymi państwami wirtualnymi.

 

3.       Cel wychowawczy:

 

- Kształtowanie zrozumienia dla różnorodności wirtualnych państw oraz dokonujących się w nich na przestrzeni czasu zmian.

 

 

 

II.                   Sposoby osiągania celów kształcenia i wychowania:

 

1.       Metody do realizacji treści nauczania:

 

- Metody podające: opowiadanie.

 

- Metody poszukujące: dyskusja, praca ze źródłem.

 

2.       Środki dydaktyczne:

 

- Prezentacja multimedialna,

 

- Zalinkowane przez nauczyciela źródła internetowe.

 

 

 

III.                 Sposoby oceniania i sprawdzania osiągnięć ucznia:

 

- Ocena aktywności uczniów na lekcji.

 

- Pytanie z tematu na sprawdzianie z działu.

 

- Odpowiedź wybranych uczniów na następnej lekcji.

 

Może tak być. Tylko też pytanie, czy do każdego tematu lekcji pisalibyśmy "Sposoby osiągania celów kształcenia i wychowania" oraz "Sposoby oceniania i sprawdzania osiągnięć ucznia", czy raczej te punkty byłyby ogólne na końcu podane. Z jednej strony możemy ustalić również odgórnie, w jaki sposób nauczyciel może uczyć do konkretnych lekcji, a z drugiej strony możemy napisać potencjalne sposoby można uczyć i oceniać, a nauczyciel dobrowolnie będzie wybierać. Każda będzie miec pewne wady, ale również zalety. W sumie, jeżeli byśmy napisali w jaki sposób nauczyciel ma uczyć na konkretnych lekcjach, to moglibyśmy mieć pewność, że do danych tematów nauczyciel będzie musiał się przyłożyć. Tylko również pytanie brzmi, czy do każdego tematu zapisywalibyśmy to samo:

1 godzinę temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

1.       Metody do realizacji treści nauczania:

 

- Metody podające: opowiadanie.

 

- Metody poszukujące: dyskusja, praca ze źródłem.

 

2.       Środki dydaktyczne:

 

- Prezentacja multimedialna,

 

- Zalinkowane przez nauczyciela źródła internetowe.

 

 

 

III.                 Sposoby oceniania i sprawdzania osiągnięć ucznia:

 

- Ocena aktywności uczniów na lekcji.

 

- Pytanie z tematu na sprawdzianie z działu.

 

- Odpowiedź wybranych uczniów na następnej lekcji.

Bo jak tak, to można by dać to na koniec wszystkiego, a jeżeli nie, to faktycznie do każdego tematu można dać pewne warunki (dobrze byłoby, gdyby uniknąć u nauczyciela naukę po najniższej linii oporu, czyli na łatwizne).

Z kolei sposób, w jaki Towarzysz przedstawił "Cele lekcji" mogą być.

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

W dniu 4.07.2022 o 00:14, Robert Drenin napisał:

Nie ukrywam, że kiedy nauczyciel przykładowo z chemii lub fizyki czyta z prezentacji i każe niektóre rzeczy przepisywać, to dla mnie takie podejście jest nudne. Aczkolwiek preferuję jak nauczyciel opowiada w formie przykładowo dygresji lub z "humorem". Jednakże samo mówienie i niczego nie pokazywanie to zazwyczaj jest nie ciekawe. Chyba, że nauczyciel opowiada to w sposób przykładowo zdystansowany, żartobliwy i ciekawy.

Wiele zależy od wykonania poszczególnych sposobów prowadzenia lekcji, dlatego najlepiej stosować jednocześnie kilka środków przekazu (opowiadanie, prezentacja, tekst pisany). Ale tutaj to już możemy najwyżej przygotować ogólne wskazania dla nauczycieli, nie będziemy im szczegółowo planować przebiegu każdej lekcji. 😉

W dniu 4.07.2022 o 00:14, Robert Drenin napisał:

Chcąc usunąć oceny, to bardzo mam na uwadze psychikę uczniów. Wiem doskonale, że wszelkie pochwały i dobre oceny potrafią sprawić, że taki uczeń będzie się dobrze uczyć (przynajmniej większość uczniów). Z kolei negatywne oceny potrafią ściągnąć ucznia na dno i go bardziej dobijać, przez co zniechęciłby się coraz bardziej do edukacji. Ponadto pojawia się nam też kwestia presji. Część uczniów może za wszelką cenę próbować zdobyć dobre oceny, nie zważając na nic, albo również uczniowie dostający negatywne oceny, mogą się mocno tym stresować. Dlatego też chciałem znaleźć sposób na ocenianie tak uczniów, gdzie odbywałoby się to w sposób nie stresowy.

Oczywiście nauczyciel powinien brać pod uwagę psychiczną rolę oceny. Nie powinna być ona formą kary lub walki z uczniem, ale obiektywnym przedstawieniem aktualnego stanu jego wiedzy, umiejętności i zaangażowania. Negatywna ocena powinna być zawsze umotywowana, powinna się z nią wiązać także propozycja pomocy uczniowi. Niższe oceny to zachęta do wzmożonej pracy, a dobre oceny to zachęty do kontynuacji dotychczasowych starań. Bez ocen uczniowie z mniejszą wiedzą, umiejętnościami i zaangażowaniem nie będą odczuwali potrzeby wzmożenia wysiłku, zaś uczniowie z większą wiedzą, itd., nie będą mieli wyraźnego potwierdzenia, że ich starania są dostrzegane i doceniane. Ustne pochwały nie mają takiej mocy, jak oficjalnie wpisane oceny i nie stanowią tak silnego czynnika motywacyjnego.

Stres jest niestety nieodłączną częścią życia, chodzi tylko o to, by nie był on zbyt silny i paraliżujący. Duże znaczenie ma tu nauczyciel i jego podejście do uczniów.

W dniu 4.07.2022 o 00:14, Robert Drenin napisał:

z chęcią mógłbym się zgodzić na odgórnie ustalonym składzie procentowym ocen (wie Towarzysz, czyli że z pośród puli wszystkich ocen, 50% mogą stanowić oceny z sprawdzianów, 25% ocen za aktywność i zaangażowanie oraz 25% ocen za prace zaliczeniowe). Ponadto mam też w planach ograniczenie liczby kartkówek, ponieważ dla mnie niezapowiedziane kartkówki może i są metodą na sprawdzenie uczniów czy się uczą, jednakże to może powodować, że uczeń będzie chciał "uchronić się przed nimi" i znów coraz więcej czasu poświęci na nauczanie się (co nie powinno stanowić większości życia ucznia, o ile sam tego nie chce).

Tutaj jesteśmy zgodni. 🙂 Kartkówki nie powinny być zaskoczeniem i próbą przyłapania ucznia na nieprzygotowaniu. Jeśli czasem trzeba je zorganizować (są czasem takie działy, które wymagają systematycznej pracy, a nie rozpoczęcia nauki w przededniu sprawdzianu), to powinny być zapowiadane.

W dniu 4.07.2022 o 00:14, Robert Drenin napisał:

Może tak być. Tylko też pytanie, czy do każdego tematu lekcji pisalibyśmy "Sposoby osiągania celów kształcenia i wychowania" oraz "Sposoby oceniania i sprawdzania osiągnięć ucznia", czy raczej te punkty byłyby ogólne na końcu podane. Z jednej strony możemy ustalić również odgórnie, w jaki sposób nauczyciel może uczyć do konkretnych lekcji, a z drugiej strony możemy napisać potencjalne sposoby można uczyć i oceniać, a nauczyciel dobrowolnie będzie wybierać. Każda będzie miec pewne wady, ale również zalety. W sumie, jeżeli byśmy napisali w jaki sposób nauczyciel ma uczyć na konkretnych lekcjach, to moglibyśmy mieć pewność, że do danych tematów nauczyciel będzie musiał się przyłożyć. Tylko również pytanie brzmi, czy do każdego tematu zapisywalibyśmy to samo:

W sumie racja, nie powinniśmy tak szczegółowo ingerować w przebieg każdej lekcji. "Sposoby..." można wypisać zbiorczo.

Przepraszam, że odpisuję z pewnym opóźnieniem. Jaki jest następny etap prac, Towarzyszu Komisarzu?

 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Wiele zależy od wykonania poszczególnych sposobów prowadzenia lekcji, dlatego najlepiej stosować jednocześnie kilka środków przekazu (opowiadanie, prezentacja, tekst pisany). Ale tutaj to już możemy najwyżej przygotować ogólne wskazania dla nauczycieli, nie będziemy im szczegółowo planować przebiegu każdej lekcji. 😉

(...)

W sumie racja, nie powinniśmy tak szczegółowo ingerować w przebieg każdej lekcji. "Sposoby..." można wypisać zbiorczo.

To jeżeli  zatem sposoby zapiszemy zbiorczo, to myślę, że zróbmy w ramach podstawy programowej z każdego przedmiotu wypiszmy tak, jak to Towarzysz wypisał w swoim przykładzie, czyli:

W dniu 3.07.2022 o 22:16, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

A ja proponuję, na próbę, do pierwszej lekcji:

Temat lekcji: Początki mikroświata – micronation i Evilstone

I.                     Cele lekcji:

1.       Cele poznawcze:

- Poznanie fenomenu realnych micronation oraz dziejów najważniejszych z nich (np. Sealand, Mollosia, Christiana, Hutt River – do wyboru przez nauczyciela).

- Poznanie dziejów Wolnego Miasta Evilstone

- Rozumienie pojęć: mikronacje, micronation.

2.       Cele kształcące:

- Odróżnianie mikronacji od micronation.

- Porównanie mikronacji i micronation oraz umiejętność wskazania wad i zalet każdych z nich.

- Porównanie Evilstone i Czesnoradu oraz umiejętność samodzielnego sformułowania opinii na temat różnic pomiędzy starszymi i młodszymi państwami wirtualnymi.

3.       Cel wychowawczy:

- Kształtowanie zrozumienia dla różnorodności wirtualnych państw oraz dokonujących się w nich na przestrzeni czasu zmian.

Tak zapisujmy na razie treści podstawy programowej z przedmiotów.

Jeśli chodzi z kolei o jakiekolwiek sposoby to zapiszemy je na końcu zbiorczo i do tego na koniec wrócimy.

Zatem jeszcze odpowiadając na to pytanie:

4 godziny temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Przepraszam, że odpisuję z pewnym opóźnieniem. Jaki jest następny etap prac, Towarzyszu Komisarzu?

To skoro oboje uważamy, że sposoby możemy zapisać zbiorczo, to na spokojnie zróbmy tylko cele do każdego przedmiotu i jego lekcje. Kiedy już będziemy mieli zarys tego, co będziemy uczyć, to wrócimy do określenia tego w jaki sposób będziemy to sprawdzać.

Myślę, że cele lekcji nie wymagają jakoś znacząco "Sposobów...", więc to myślę, że zostawimy sobie na koniec. W między czasie coś może jeszcze przyjdzie nam do głowy i podamy to na koniec, a na razie zajmijmy się przede wszystkim wyznaczeniem samych lekcji i celów lekcji.

Tyle, że jeszcze za nim to zrobimy, to musimy ustalić logiczne terminy nauki. Skoro wiemy na pewno (bo ustawowo to już jest zapisane), że w przeciągu całej nauki trzeba poświęcić 12 tygodni, czyli 84 dni, to musimy pomyśleć, kiedy najsensowniej robić te lekcjie.

Początkowo pomyśleliśmy, czy by nie robić lekcji w wakacje z lekkim poślizgiem albo na wrzesień, albo zacząć przed zakończeniem realnego roku szkolnego.

Jednakże będzie coś trzeba wybrać i jeszcze będzie trzeba określić, czy w weekendy lekcje byłyby, czy w tygodniu normalnie, czy może z jakimiś odstępstwami od tygodnia roboczego.

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.07.2022 o 18:50, Robert Drenin napisał:

Tyle, że jeszcze za nim to zrobimy, to musimy ustalić logiczne terminy nauki. Skoro wiemy na pewno (bo ustawowo to już jest zapisane), że w przeciągu całej nauki trzeba poświęcić 12 tygodni, czyli 84 dni, to musimy pomyśleć, kiedy najsensowniej robić te lekcjie.

Początkowo pomyśleliśmy, czy by nie robić lekcji w wakacje z lekkim poślizgiem albo na wrzesień, albo zacząć przed zakończeniem realnego roku szkolnego.

Jednakże będzie coś trzeba wybrać i jeszcze będzie trzeba określić, czy w weekendy lekcje byłyby, czy w tygodniu normalnie, czy może z jakimiś odstępstwami od tygodnia roboczego.

Czyli planujemy prowadzić lekcje w czasie rzeczywistym? Myślę, że to byłoby duże obciążenie dla potencjalnych nauczycieli. Nie wiem także, czy znaleźliby się uczniowie...

Przeważnie w mikronacyjnym szkolnictwie wyższym stawialiśmy na indywidualny tok studiów. Być może w szkolnictwie podstawowym również powinniśmy zrobić podobnie?

Jestem otwarty na różne spojrzenia, ja jestem tylko starym dziadem, który ma archaiczne podejście. 😄

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Czyli planujemy prowadzić lekcje w czasie rzeczywistym? Myślę, że to byłoby duże obciążenie dla potencjalnych nauczycieli. Nie wiem także, czy znaleźliby się uczniowie...

Przeważnie w mikronacyjnym szkolnictwie wyższym stawialiśmy na indywidualny tok studiów. Być może w szkolnictwie podstawowym również powinniśmy zrobić podobnie?

Jestem otwarty na różne spojrzenia, ja jestem tylko starym dziadem, który ma archaiczne podejście. 😄

Szczerze nie przyszło mi to do głowy, ale wydaje mnie się, że byłby to najlepszy sposób. Jeżeli miałoby być tak, że nauczyciel umawia się z uczniem (lub odwrotnie) na lekcje, to byłoby najlepiej, ponieważ w przeciwnym wypadku uczeń, albo nauczyciel mógłby nie mieć czasu i ta nauka mogłaby stać w miejscu.

Jednakże pomimo wszystko czas i tak jest narzucony, w jakim będzie trzeba przerobić materiał (w końcu kiedyś dana klasa musi się skończyć oraz jak już też jest ustawowo wprowadzone).

To jeżeli uczeń z nauczycielem (lub odwrotnie) będzie się umawiał, to zatem przydałoby się odgórnie narzucić liczbę godzin potrzebną do przerobienia metariału. Aczkolwiek, aby to ustalić, to przydałoby się potencjalnie jeszcze ustalić czas jednej lekcji. Dajemy standardowe 45 minut, czy może jakieś jednak odstępstwo robimy? Czy może lekcje miałyby być prowadzone w sposób bezlimitowy?

Tutaj Towarzysz może również przytoczyć jak to już mniej więcej w mikroświecie wyglądało, być może wspomoże to nas w ustaleniu czasu jednej lekcji (o ile były odstępstwa od 45 minutowej lekcji).

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

A jak w praktyce wyobraża Towarzysz sobie lekcję? W czasie rzeczywistym? To mało realne i nigdy nie było praktykowane. Wykłady po prostu były publikowane raz na zawsze i student mógł się zapoznać w wolnym czasie. Myślę, że w przypadku lekcji mogłoby być podobnie, z tym, że zamiast tekstu wykładu, byłaby prezentacja multimedialna.

Opracowałem cele drugiej lekcji:

Temat lekcji: Pierwsze lata Królestwa Dreamlandu (1998-2002).

Cele poznawcze:
- poznanie najstarszych dziejów Dreamlandu,
- poznanie dziejów i specyfiki Raflandii,
- poznanie pojęć, dat i nazwisk: 1 sierpnia 1998, TomBond, konstytucja, lista dyskusyjna, dream, RafRaf.

Cele kształcące:
- umiejętność pracy ze źródłem narracyjnym (fragment z Wielkiej Księgi Dreamlandu oraz fragment mojego wykładu dot. Raflandii)

- umiejętność porównania Dreamlandu z Raflandią,
- umiejętność porównania Czesnoradu z Dreamlandem i Raflandią oraz wskazania do której z najstarszych mikronacji jest najbardziej podobny.


Cel wychowawczy: kształtowanie zrozumienia dla nielinearności rozwoju mikronacji.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.07.2022 o 18:56, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

A jak w praktyce wyobraża Towarzysz sobie lekcję? W czasie rzeczywistym? To mało realne i nigdy nie było praktykowane. Wykłady po prostu były publikowane raz na zawsze i student mógł się zapoznać w wolnym czasie. Myślę, że w przypadku lekcji mogłoby być podobnie, z tym, że zamiast tekstu wykładu, byłaby prezentacja multimedialna.

Raczej też tak wprowadzimy do każdego poziomu edukacji. Zarówno podstawowej, średniej i wyższej, gdyż jak na specyfikę mikroświata, to tak może i jest najlepiej. 

W dniu 9.07.2022 o 18:56, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Temat lekcji: Pierwsze lata Królestwa Dreamlandu (1998-2002).

Cele poznawcze:
- poznanie najstarszych dziejów Dreamlandu,
- poznanie dziejów i specyfiki Raflandii,
- poznanie pojęć, dat i nazwisk: 1 sierpnia 1998, TomBond, konstytucja, lista dyskusyjna, dream, RafRaf.

Cele kształcące:
- umiejętność pracy ze źródłem narracyjnym (fragment z Wielkiej Księgi Dreamlandu oraz fragment mojego wykładu dot. Raflandii)

- umiejętność porównania Dreamlandu z Raflandią,
- umiejętność porównania Czesnoradu z Dreamlandem i Raflandią oraz wskazania do której z najstarszych mikronacji jest najbardziej podobny.


Cel wychowawczy: kształtowanie zrozumienia dla nielinearności rozwoju mikronacji.

Myślę, że cele tej lekcji również mogą być.

  • Like 1

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

W porządku, więc w zasadzie wszystko mamy ustalone, zostaje tylko kontynuować prace... Będę powoli dodawał pod dyskusję cele kolejnych lekcji. Ale jak Towarzysze chcą, żeby poszło szybciej, to zachęcam do przyłączenia się. Zwłaszcza przydałaby się pomoc w opracowaniu tematów "Dzieje Muratyki" i "Początki Czesnoradu". Ale i w przypadku innych tematów wszyscy chętni mogą proponować cele.

Oto wstępna lista tematów (również do negocjacji):

 

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

W porządku, więc w zasadzie wszystko mamy ustalone, zostaje tylko kontynuować prace... Będę powoli dodawał pod dyskusję cele kolejnych lekcji. Ale jak Towarzysze chcą, żeby poszło szybciej, to zachęcam do przyłączenia się. Zwłaszcza przydałaby się pomoc w opracowaniu tematów "Dzieje Muratyki" i "Początki Czesnoradu". Ale i w przypadku innych tematów wszyscy chętni mogą proponować cele.

Postaram się spróbować opisać "Początki Czesnoradu" i wysłać tutaj. Z kolei "Dzieje Muratyki" bardziej mógłby zrobić @Waksman, jeżeli oczywiście chciałby też uczestniczyć w debacie, gdyż o Muratyce najwięcej będzie wiedział z pewnością on sam (z resztą, jak niektóre cele można było w miarę przewidzieć z tematów lekcji, tak z "Dzieje Muratyki" jestem sam ciekaw, jakie mogłyby być cele poznawcze i wychowawcze).

46 minut temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Oto wstępna lista tematów (również do negocjacji):

 

Jeśli umiem dobrze liczyć i nie pomyliłem się, to tematów wychodziłoby 19, a jeżeli byłyby po 2 lekcje Historii w tygodniu też, to w takim wypadku jeszcze moglibyśmy mieć 5 lekcji do dyspozycji (bo w całym cyklu mamy 24). Więc albo możemy jeszcze jakieś Tematy poszerzyć na kilka lekcji, albo jakiś jeszcze dokładamy, lub po prostu możemy pozostać przy 19 lekcjach i 5 pozostawić wolne.

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

W dniu 11.07.2022 o 15:11, Robert Drenin napisał:

Postaram się spróbować opisać "Początki Czesnoradu" i wysłać tutaj. Z kolei "Dzieje Muratyki" bardziej mógłby zrobić @Waksman, jeżeli oczywiście chciałby też uczestniczyć w debacie, gdyż o Muratyce najwięcej będzie wiedział z pewnością on sam (z resztą, jak niektóre cele można było w miarę przewidzieć z tematów lekcji, tak z "Dzieje Muratyki" jestem sam ciekaw, jakie mogłyby być cele poznawcze i wychowawcze).

Bardzo dobry pomysł. @Waksmanjest z pewnością najlepszą osobą do zajęcia się tą kwestią. Ciekawe tylko, czy znajdzie czas by nam pomóc...

 

W dniu 11.07.2022 o 15:11, Robert Drenin napisał:

Jeśli umiem dobrze liczyć i nie pomyliłem się, to tematów wychodziłoby 19, a jeżeli byłyby po 2 lekcje Historii w tygodniu też, to w takim wypadku jeszcze moglibyśmy mieć 5 lekcji do dyspozycji (bo w całym cyklu mamy 24). Więc albo możemy jeszcze jakieś Tematy poszerzyć na kilka lekcji, albo jakiś jeszcze dokładamy, lub po prostu możemy pozostać przy 19 lekcjach i 5 pozostawić wolne.

Liczyłem na to, że w toku dyskusji pojawią się propozycje dodatkowych tematów lekcji. Wychodzi jednak na to, że tylko Towarzysz i ja jesteśmy zainteresowani. 😉

Jeśli ja miałbym coś dodać, to można:

- temat trzeci rozciągnąć na dwie lekcje,

- temat siódmy rozciągnąć na dwie lekcje,

- z tematu dziewiątego wyodrębnić osobny temat o próbach współpracy międzynarodowej na Nordacie

 - z tematu dziesiątego wyodrębnić osobną lekcję o Bialenii, najdłuższej istniejącym państwie nordackim.

- temat czternasty rozciągnąć na dwie lekcje.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Liczyłem na to, że w toku dyskusji pojawią się propozycje dodatkowych tematów lekcji. Wychodzi jednak na to, że tylko Towarzysz i ja jesteśmy zainteresowani. 😉

Ja w sumie również tak uważałem, no ale cóż. Wyszło jak wyszło, ale nic nie szkodzi.

1 godzinę temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Jeśli ja miałbym coś dodać, to można:

- temat trzeci rozciągnąć na dwie lekcje,

- temat siódmy rozciągnąć na dwie lekcje,

- z tematu dziewiątego wyodrębnić osobny temat o próbach współpracy międzynarodowej na Nordacie

 - z tematu dziesiątego wyodrębnić osobną lekcję o Bialenii, najdłuższej istniejącym państwie nordackim.

- temat czternasty rozciągnąć na dwie lekcje.

Jak najbardziej popieram. Tylko jeśli chodzi o temat trzeci, to może jeszcze dołożylibyśmy porównanie innych Wielkich Trójek na Pollinie (o ile nie będzie za dużo, ale to można by przytoczyć tylko w porównaniu z klasyczną Wielką Trójką).

Natomiast jeśli chodzi o temat siódmy, to jeżeli roźciągniemy na dwie lekcje, to może dałoby się jeszcze dorzucić jeden, lub jeszcze dwa narody do tematu. Chyba, że trzy kraje to będzie wystarczająco (bo to w sumie zależy, jak dużo o nich będzie wspomniane).

To tak oczywiście coś od siebie jeszcze propozycję. Natomiast tak to wszystko może być (z kolei jeśli chodzi o temat Początki Czesnoradu, to jestem w trakcie ustalania celów).

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

Lekcja 3. (wstępnie)

Cytat

Temat lekcji: Mikroświat w okresie funkcjonowania klasycznej Wielkiej Trójki. Cz. 1. Księstwo Sarmacji.

Cele poznawcze:

- poznanie genezy powstania Księstwa Sarmacji (m.in. Wolny Klub Rzeczypospolitej Polskiej),

- poznanie dziejów Sarmacji pod rządami Piotra Mikołaja,

- poznanie dziejów Sarmacji pod rządami Daniela Łukasza i okoliczności Przepadu,

- poznanie pojęć, dat i nazwisk: Wielka Trójka, 25 maja 2002, Piotr Mikołaj, Syriusz, Daniel Łukasz.

Cele kształcące:

- umiejętność formułowania samodzielnych opinii, na przykładzie oceny roli wybitnych jednostek (Piotr Mikołaj) w historii mikroświata,

- analiza anatomii kryzysu w mikronacjach,

- kształtowanie zrozumienia dla swoistości kultury sarmackiej,

Cel wychowawczy: uświadomienie sobie naprzemienności i nieuniknioności okresów prosperity i kryzysów w mikronacjach.

Czy tylko ja słabo szukam, czy historia Sarmacji jest dość słabo opracowania, jak na taki duży i aktywny kraj?

Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Czy tylko ja słabo szukam, czy historia Sarmacji jest dość słabo opracowania, jak na taki duży i aktywny kraj?

Tak jak ja sobie myślę, to oni raczej spisanej historii w jednym miejscu nie mają. Posługują się tylko pojęciami typu "przepad" i inne takie, ale nowi nie mają okazji dokładnie poznać ich genezy, bo żeby się dokopać do czegokolwiek to trzeba wertować tony stron archiwalnych z pochowanymi PDFami i innymi takimi...

Kaspar Waksman-Dëter
Freutreggër Czekoladowic, Mer Azymuckiej Góry
były: I Prezydent IV Republiki Muratyki, Marszałek Wielki Sejmu Muratyckiego
Muratyka1.png

Link to comment
Share on other sites

Trochę szkoda, bo właśnie te archiwa niewiele w praktyce dają, bo ich przeglądanie w celu spisania historii to byłaby praca na pełen etat. Dlatego może spisz w wolnym czasie historię Muratyki, póki jeszcze pamiętasz. 😉 Ja jakiś czas temu napisałem szkic historii Bialenii i muszę przyznać, że najłatwiej opisywało mi się te okresy, które już jakoś tam miałem wcześniej opracowane. Pewne okresy niemal zupełnie wyleciały mi z pamięci, a archiwa jak to archiwa - ich przestudiowanie wymagałoby sporo czasu i wysiłku.

https://gov.bialenia.org.pl/encyklopedia/krotki-kurs-najnowszych-dziejow-politycznych-republiki-bialenskiej/

Edited by Andrzej Płatonowicz Ordyński
Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.07.2022 o 14:55, Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał:

Temat lekcji: Mikroświat w okresie funkcjonowania klasycznej Wielkiej Trójki. Cz. 1. Księstwo Sarmacji.

Cele poznawcze:

- poznanie genezy powstania Księstwa Sarmacji (m.in. Wolny Klub Rzeczypospolitej Polskiej),

- poznanie dziejów Sarmacji pod rządami Piotra Mikołaja,

- poznanie dziejów Sarmacji pod rządami Daniela Łukasza i okoliczności Przepadu,

- poznanie pojęć, dat i nazwisk: Wielka Trójka, 25 maja 2002, Piotr Mikołaj, Syriusz, Daniel Łukasz.

Cele kształcące:

- umiejętność formułowania samodzielnych opinii, na przykładzie oceny roli wybitnych jednostek (Piotr Mikołaj) w historii mikroświata,

- analiza anatomii kryzysu w mikronacjach,

- kształtowanie zrozumienia dla swoistości kultury sarmackiej,

Cel wychowawczy: uświadomienie sobie naprzemienności i nieuniknioności okresów prosperity i kryzysów w mikronacjach.

Nie ukrywam, że dla mnie w kwestii historii Towarzyszowi idzie świetnie. Szczerze mówiąc, pewnie ja mam większe trudności określić program nauczania przedmiotów humanistycznych niż Towarzysz. Aczkolwiek po kilku dniach planowania w końcu mam zarys pierwszej lekcji z tematu 14.:

Cytat

 

XIV. Temat lekcji: Początki Czesnoradu. Cz. 1.
Cele poznawcze:
- poznanie szczegółów powstawania Czesnoradu,
- poznanie szczegółów pierwszego roku istnienia Czesnoradu,
- poznanie pojęć, dat i nazwisk: 28 stycznia 2021r., Rada Komisarzy Ludowych, Włodzimierz Molotin, Robert Drenin, Tymczasowa Konstytucja Czesnoradu

Cele kształcące:
- kształtowanie świadomości historii kraju.
- kształtowanie świadomości swoistości kultury czesnoradzkiej.
- umiejętność określania najważniejszych dat dla Czesnoradu.
- analiza Czesnoradu pod względem politycznym, ekonomicznym, społecznym i naukowym.

Cel wychowawczy: poznanie historii początku Czesnoradu i specyfiki ustroju kraju.

 

To ja się teraz zapytam, czy powyższa propozycja ma ręce i nogi, czy raczej trzeba coś poprawić (nie zdziwiłoby mnie, gdyby należałoby coś poprawić).

Aczkolwiek jeszcze taka jedna uwaga. Nie ukrywam, że chciałbym uniknąć rozwoju patriotyzmu, a przynajmniej w domyśle dla narodu. Zgodnie z molotinizmem (co będzie z resztą pewnie na WoSie), mamy obowiązek przyjmować każdych ludzi, niezależnie od narodu, jeżeli są uciskani przez wrogie reżimy i chcą schronienia u nas. Oczywiście przytoczony przykład z naszego ustroju ma pokazywać, że stawiamy nacisk na "Gatunek ludzki i lud roboczy", niż do pojęcia bardziej "nasz naród, Czesnorad". W skrócie mówiąc, podejście bardzo internacjonalistyczne, niż nacjonalistyczne.

Towarzysz Robert Drenin

Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Republiki Socjalistycznej Czesnoradu

Link to comment
Share on other sites

Cele poznawcze bardzo dobre. Cele kształcące moim zdaniem są nieco zbyt ogólne, ja bym to przeformułował tak:

Cytat

Cele kształcące:
- kształtowanie świadomości swoistości kultury czesnoradzkiej i jego historii,
- umiejętność chronologicznego porządkowania najważniejszych dat związanych z historią Czesnoradu,
- umiejętność opisania Czesnoradu pod względem politycznym, ekonomicznym, społecznym i naukowym.

Cel wychowawczy w porządku.

27 minut temu, Robert Drenin napisał:

Aczkolwiek jeszcze taka jedna uwaga. Nie ukrywam, że chciałbym uniknąć rozwoju patriotyzmu, a przynajmniej w domyśle dla narodu. Zgodnie z molotinizmem (co będzie z resztą pewnie na WoSie), mamy obowiązek przyjmować każdych ludzi, niezależnie od narodu, jeżeli są uciskani przez wrogie reżimy i chcą schronienia u nas. Oczywiście przytoczony przykład z naszego ustroju ma pokazywać, że stawiamy nacisk na "Gatunek ludzki i lud roboczy", niż do pojęcia bardziej "nasz naród, Czesnorad". W skrócie mówiąc, podejście bardzo internacjonalistyczne, niż nacjonalistyczne.

Patriotyzm nie stoi w sprzeczności z internacjonaizmem. Marks i Engels popierali zjednoczenie Niemiec oraz niepodległość Polski. Uważali, że wolność narodowa jest warunkiem skutecznej walki klas, naród bez osiągnięcia swobód politycznych nie może skutecznie się rozwijać. Luksemburgizm (w kwestiach suwerenności państwowej, inne poglądy Róży Luksemburg były mądre, a część z nich pozostaje wartościowa do dziś) jest sprzeczny z marksizmem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share