Jump to content

Femme Mystere

Muratica Citizen
  • Posts

    203
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Femme Mystere last won the day on December 28 2022

Femme Mystere had the most liked content!

About Femme Mystere

Citizen Identification Number

  • CIN
    1911220029

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

DANE UŻYTKOWNIKA

ID Paszportu

Data przyjazdu

Pełne dane

Podpis

Femme Mystere's Achievements

Community Regular

Community Regular (8/14)

  • Very Popular
  • Conversation Starter
  • One Month Later
  • Dedicated
  • Collaborator

Recent Badges

114

Reputation

  1. Przepraszam, że się upominam, ale chyba nie dostałam ostatniej wypłaty. Swoją drogą po epizodzie realiozy zgłaszam gotowość do dalszej pracy.
  2. Herr @Albert Fryderyk de Espada, może trochę nie na temat, ale... kiedy wystrzelimy pierwszą małpę?
  3. Dobrze, zatem coś zaproponuję. Co myślicie o poniższej treści:
  4. Życzę Muratyce owocnego 2023 roku! Miejmy przyjemność ze współtworzenia tego zakątka mikroświata. Wspieram mentalnie, Herr @Albert Fryderyk de Espada!
  5. Wesołych Świąt i mnóstwa prezentów dla wszystkich obywateli @Obywatel Muratyki@Obywatel Unii Nordackiejżyczy Freutreggër Lieselotte!
  6. Ja bym wolała rozbić te tematy, bo potem ciężko się przebić przez treść,gdy jest dużo tematów... Jeśli chodzi o sędziego, to nigdy nie czułam się kompetentna w takiej roli. Więc osobiście odpuszczam.
  7. Dziś w godzinach porannych mieszkańcy wsi północnych rejonów Rammsteinfreutu mogli obserwować niecodzienny widok. Co wydarzyło się w Rammsteinfreucie? - Obudził mnie dziwny dźwięk. Hałasy, metaliczne odgłosy. Od razu wyszedłem na podwórko, żeby spuścić psa. Wtedy zobaczyłem to… - relacjonuje Janusz Wąs. - Drogą jechał niekończący się konwój wojskowych ciężarówek i innych maszyn. Nigdy nie widziałem czegoś takiego. – mówi z przejęciem. - Mieliśmy dużo szczęścia, że nas nie wysiedlono jak tych biedaków z okolic Siegerstadt. Moja ciotka Mariola została bez dachu nad głową! A mieszkała tylko 30 kilometrów stąd! – dodaje jego żona, Krystyna Wąs. W ciągu zaledwie kilku godzin porannych, wojsko rozstawiło mur kolczasty wokół wyznaczonej strefy wysiedlonych miejscowości. Możemy tylko domyślać się, co będzie się tam odbywało. - Działania wojska na tym terenie są ściśle tajne. Niestety nie możemy zdradzać przeznaczenia terenu. – wyjaśnia rzecznik prasowy Freutreggera Mieszko Pierwszy. – Powiadomimy państwa, jeśli tylko będziemy mogli wyjaśnić zaistniałą sytuację. Mieszkańcy Freutu już dzisiaj nazywają strefę wojskową „Strefą Mroku Rammsteinfreutu”.
  8. Karta do głosowania: Kamiljan de Harlin - [ X] Głos pusty - [ ]
  9. Nie wiem, czy da się to jeszcze zmienić @Bolesław Kirianóo von Hohenburg@August de la Sparasan
  10. Sorry, to było omyłkowe. Może nie powinnam mieć uprawnień.
  11. Ryby morskie i słodkowodne można było kupić na targu rybnym zorganizowanym podczas Rybnego święta w Rammsteinfreucie. Ile trzeba zapłacić za Kasparka pospolitego? A ile za inne ryby? Sprawdźcie ceny ryb! Jak co roku, na Targu Rybnym w Rammsteinfreucie odbywają się rybne święta, w czasie których zakupić można wszelkiej maści ryby. Dużą popularność w tym roku zyskały miecznik espadka i kirianki z puszki. Ale zanim zasiądziemy do stołu, by spałaszować rybki, trzeba będzie sięgnąć do portfeli. I to... dość głęboko. Niestety, jak się przekonaliśmy inflacja znacząco dotknęła ceny ryb. Za płaszczkę anastazji zapłacimy bagatela 5 J za kg! A Kasparek pospolity sprzedawał się za rekordowe 3,5 J za kg. - Ktoś upadł na głowę, żeby płacić 4J za kilo miecznika espadzkiego! – żali się Pani Krystyna, która rok rocznie odwiedza targ z okazji rybnego święta. - W tym roku kupiłam tylko jedną puszkę kirianek. Przy tak galopujących cenach, w przyszłym roku nie będzie mnie stać nawet na jedną. – mówi – To wszystko wina polityków. Wprowadzają jakieś światowe banki, a cierpią na tym zwykli obywatele Muratyki. W związku z wysokimi cenami lokalnych ryb, dużym zainteresowaniem cieszyły się ryby z eksportu. Zdrowe i czyste Pstrągi w sosie heinza oraz szczupaki rhynera sprzedały się w rekordowych ilościach. - Lubię ryby z Edelweiss. Są zdrowe i czyste. Pewne. Chciałbym, żeby było ich więcej. Bialenia stale zanieczyszcza nasze morze, więc i ryby mają wiele metali ciężkich. Czasem boję się, czy nie będę świecił w ciemności po ich zjedzeniu. - żali się Pan Zygmunt, emeryt z Manowców.
  12. Lieselotte nie odpowiedziała, ponieważ zaczęła zastanawiać się, czy to miejsce, ten czas i wszystkie te wydarzenia to nie jest kontynuacja snu? Gdy zasnęła, po rozmowie z Joachimem, nie był to normalny sen. Wprawdzie jej ciało zapadło w letarg, jej umysł dawał o sobie znać. Mogłaby przysiąc, że słyszy kogoś krzątającego się po pokoju. Jej kończyny leżały jednak bezwładne niczym kłody. A płuca nadymało powietrze, niczym balon, uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Jedyne, co jej pozostawało, to czekać, aż to wszystko przeminie. W momencie, gdy kojący głos Joachima wybudził ją ze snu, miała ochotę wyściskać go za to. Nie wiedział nawet, przez co przechodziła tej nocy. Nim jednak zdążyła mu o tym powiedzieć, spojrzała za okno. Dopiero świtało. Mocno zaskoczona popatrzyła na partnera, lecz on nie chciał zwlekać ani chwili dłużej. Nawet w drodze nie był skory na wyjaśnianie czegokolwiek. Lieselotte pozostawało więc znów czekać. Na to, co miał przynieść los...? I tak oto, w tych przedziwnych okolicznościach, znalazła się na brzegu wyspy owianej mglistą aurą. Gdzieś w oddali słychać było skrzekot żab i szum szuwarów. Lieselotte stała w swoim modnym płaszczu, brodząc kozaczkami w błocie. Czuła, jak woda przesiąka jej przez podeszwy. - Joachim, kto to jest? – zanim Lieselotte zdecydowała się zrobić choć krok do przodu, odwróciła się do Joachima i rzuciła do niego przyciszonym głosem, zdradzającym wściekłość zmieszaną ze strachem. – Co się tutaj dzieje, do cholery? – zapytała, ledwie panując nad swoimi emocjami. Najpierw jakaś łódka, która zapewne rozpadnie się, zanim będą mogli dopłynąć nią z powrotem do brzegu, a teraz jakaś kobieta, która wydaje się czekać na nich o tej godzinie nad ranem. – To jest ukartowane?